Uczucie zatkanego ucha, słuch „jak przez watę”, nawracające zapalenia, problemy z wyrównywaniem ciśnienia w samolocie — bardzo często odpowiedź na te dolegliwości nie leży w uchu wewnętrznym, tylko w uchu środkowym. Tympanometria to badanie, które sprawdza to w niecałe dwie minuty, bezboleśnie i bez żadnego wysiłku ze strony pacjenta. Wyjaśniam, co dokładnie pokazuje i komu je zalecam.
Tympanometria to obiektywne badanie oceniające ruchomość (podatność) błony bębenkowej oraz stan ucha środkowego. Stanowi podstawowy element tzw. audiometrii impedancyjnej — zestawu badań mierzących, jak ucho środkowe przewodzi energię akustyczną.
Zasada działania jest zaskakująco prosta. Do szczelnie zamkniętego przewodu słuchowego wprowadza się dźwięk o stałym natężeniu, a jednocześnie płynnie zmienia się w nim ciśnienie powietrza — od dodatniego, przez zerowe, do ujemnego. Sonda mierzy, ile dźwięku odbija się od błony bębenkowej przy każdej wartości ciśnienia. Błona porusza się najswobodniej wtedy, gdy ciśnienie po obu jej stronach jest wyrównane. Jeśli więc szczyt ruchomości wypada przy ciśnieniu bliskim zeru — ucho środkowe jest wentylowane prawidłowo. Jeśli szczyt przesuwa się w stronę wartości ujemnych albo znika zupełnie — mamy sygnał, że coś jest nie tak.
Wynik przedstawiany jest w formie wykresu zwanego tympanogramem.
Podczas jednej wizyty wykonuje się zwykle także pomiar odruchu strzemiączkowego (refleksu z mięśnia strzemiączkowego). To fizjologiczny mechanizm ochronny: przy głośnym dźwięku mięsień odruchowo się napina i usztywnia łańcuch kosteczek słuchowych, chroniąc ucho wewnętrzne. Obecność odruchu i próg, przy którym się pojawia, dostarczają informacji o drożności łańcucha kosteczek i o funkcji nerwu twarzowego oraz drogi słuchowej na poziomie pnia mózgu.
Mierzona jest również objętość przewodu słuchowego zewnętrznego — parametr niepozorny, ale bardzo użyteczny. Wartość znacznie zawyżona sugeruje perforację błony bębenkowej lub drożny dren wentylacyjny, a wyraźnie zaniżona — czop woskowinowy blokujący sondę.
Kształt i położenie krzywej klasyfikuje się według typów. Poniżej najczęstsze z nich wraz z interpretacją.
| Typ | Charakterystyka krzywej | Co może oznaczać |
|---|---|---|
| A | Wyraźny szczyt w okolicy 0 daPa, prawidłowa podatność | Wynik prawidłowy — błona bębenkowa i kosteczki poruszają się swobodnie, ucho środkowe dobrze wentylowane |
| As (stiff — sztywny) | Szczyt w prawidłowym miejscu, ale wyraźnie spłaszczony | Usztywnienie układu przewodzącego: otoskleroza, tympanoskleroza, zrosty w jamie bębenkowej |
| Ad (discontinuity — nadmierna ruchomość) | Szczyt bardzo wysoki, „strzelisty” | Nadmierna wiotkość błony bębenkowej lub przerwanie ciągłości łańcucha kosteczek słuchowych |
| B | Krzywa płaska, brak wyraźnego szczytu | Przy prawidłowej objętości przewodu: płyn w uchu środkowym (wysiękowe zapalenie ucha). Przy dużej objętości: perforacja błony lub drożny dren. Przy małej objętości: czop woskowinowy lub źle założona sonda |
| C | Szczyt przesunięty w stronę ciśnień ujemnych (poniżej ok. −100 daPa) | Podciśnienie w jamie bębenkowej — zaburzona drożność trąbki słuchowej. Im głębsze przesunięcie, tym większe nasilenie; wartości poniżej −200 daPa często poprzedzają pojawienie się wysięku |
Ważne zastrzeżenie: tympanogram to element układanki, a nie diagnoza sam w sobie. Ten sam typ krzywej może mieć różne przyczyny, a normy różnią się w zależności od wieku pacjenta i użytej częstotliwości tonu sondy. Wynik zawsze zestawiam z obrazem otoskopowym, wywiadem i pozostałymi badaniami słuchu.
Badanie polecam przede wszystkim w następujących sytuacjach.
To najczęstszy powód, dla którego pacjenci trafiają do gabinetu. Wrażenie „ucha pod wodą” utrzymujące się dłużej niż kilka dni — zwłaszcza po przebytym przeziębieniu — bardzo często oznacza podciśnienie w jamie bębenkowej albo zalegający wysięk. Tympanometria potwierdza to natychmiast.
Wysiękowe zapalenie ucha środkowego bywa bezbolesne — jedynym objawem jest stopniowe pogorszenie słyszenia. Płaska krzywa typu B przy prawidłowej objętości przewodu jest tu bardzo mocną przesłanką. To wskazanie dotyczy zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Ból lub zatkanie uszu w samolocie, przy nurkowaniu, w windzie czy podczas jazdy w górach wskazują na niewydolność trąbki słuchowej. Tympanometria pozwala ją obiektywnie udokumentować, a wykonana ponownie po próbie Valsalvy pokazuje, czy trąbka daje się otworzyć.
Zanim uznamy, że niedosłuch wynika z uszkodzenia ucha wewnętrznego, trzeba wykluczyć przyczyny przewodzeniowe — a te są zwykle odwracalne. Tympanometria wykonana razem z audiometrią tonalną pozwala rozdzielić te dwa mechanizmy.
Zaburzenia wentylacji ucha środkowego bywają przyczyną szumów usznych oraz nieprzyjemnego echa własnego głosu w głowie (autofonii). Badanie pomaga ustalić, czy źródło problemu leży w uchu środkowym.
Przed dopasowaniem aparatu muszę wiedzieć, w jakim stanie jest ucho środkowe — ma to bezpośredni wpływ na dobór urządzenia i ustawienia wzmocnienia. Tympanometria bywa też potrzebna później: gdy pacjent zgłasza, że aparat „przestał wystarczać”, przyczyną nierzadko okazuje się nie sam aparat, lecz świeży wysięk w uchu.
Po leczeniu wysiękowego zapalenia ucha badanie potwierdza, czy płyn się wchłonął. U pacjentów z drenami wentylacyjnymi pokazuje, czy dren jest nadal drożny.
Po urazie akustycznym lub ciśnieniowym duża objętość przewodu przy płaskiej krzywej sugeruje przerwanie ciągłości błony bębenkowej i wymaga pilnej konsultacji laryngologicznej.
Tympanometria należy do najkrótszych badań słuchu:
Pomiar jednego ucha trwa około minuty–dwóch. W trakcie badania nie należy mówić, przełykać ani poruszać żuchwą — te ruchy zmieniają ciśnienie w uchu i zniekształcają krzywą. To jedyne, o co proszę pacjenta.
Przygotowanie właściwie nie jest potrzebne. Jeśli masz skłonność do gromadzenia woskowiny, warto umówić wcześniej jej usunięcie. Nie zaleca się badania przy świeżej perforacji błony bębenkowej, w trakcie ostrego, bolesnego zapalenia ucha oraz krótko po operacji ucha — w tych sytuacjach decyzję podejmuje lekarz.
Pełna diagnostyka słuchu opiera się na kilku badaniach, z których każde odpowiada na inne pytanie:
Dopiero zestawienie tych wyników pokazuje, gdzie leży problem i co da się z nim zrobić. Sama tympanometria nie mierzy progu słyszenia — nie zastępuje audiometrii, lecz ją uzupełnia. Więcej o badaniu ucha wewnętrznego przeczytasz w artykule „Otoemisja akustyczna u dorosłych — kiedy się ją wykonuje?”.
W gabinecie AHA Aparaty Słuchowe przy ul. Stawnej 7/11 w Komornikach wykonuję pełną audiometrię impedancyjną — tympanometrię wraz z pomiarem odruchów strzemiączkowych — a także audiometrię tonalną, audiometrię mowy i otoemisję akustyczną. Zapraszam mieszkańców Komornik, Plewisk, Skórzewa, Lubonia, Wir, Dąbrówki, Konarzewa i Szreniawy oraz pacjentów z Poznania i okolicznych miejscowości.
Wynik omawiam bezpośrednio po badaniu — pokazuję, co widać na tympanogramie i co z tego wynika. Pomagam też w formalnościach związanych z dofinansowaniem aparatów słuchowych z NFZ i PFRON.
Nie. Badanie jest bezbolesne. Można odczuć delikatne uczucie nacisku w uchu przy zmianie ciśnienia oraz usłyszeć cichy szum — to normalne i trwa krótko.
Pomiar jednego ucha zajmuje zwykle około jednej–dwóch minut. Cała wizyta z otoskopią, pomiarem odruchów i omówieniem wyniku trwa zazwyczaj kilkanaście minut.
Płaska krzywa typu B przy prawidłowej objętości przewodu słuchowego najczęściej wskazuje na płyn w uchu środkowym, czyli wysiękowe zapalenie ucha. Przy dużej objętości może oznaczać perforację błony bębenkowej lub drożny dren, a przy małej — czop woskowinowy blokujący sondę.
Typ C to szczyt przesunięty w stronę ciśnień ujemnych. Świadczy o podciśnieniu w jamie bębenkowej wskutek zaburzonej drożności trąbki słuchowej — typowo po przeziębieniu, przy alergii lub przewlekłym nieżycie nosa.
Nie. Tympanometria ocenia ucho środkowe, ale nie mierzy progu słyszenia. Aby określić stopień niedosłuchu, potrzebna jest audiometria tonalna. Oba badania wykonuje się zwykle podczas jednej wizyty.
Tak, badanie wykonuje się także u dzieci — jest szybkie i nie wymaga ich współpracy poza spokojnym siedzeniem. U niemowląt stosuje się sondę o wyższej częstotliwości tonu, dostosowaną do budowy ich ucha.
Specjalne przygotowanie nie jest potrzebne. Jeśli masz skłonność do gromadzenia woskowiny, umów wcześniej jej usunięcie. Podczas badania nie należy mówić, przełykać ani poruszać żuchwą.
Autor: Anna Hetmańska
Dyplomowany protetyk słuchu, wpisana do Krajowego Rejestru Protetyków Słuchu